Dominik Jamka

Odpowiedzialny za sprzedaż i wsparcie klientów w polskim oddziale easyMarkets. Dominik jest wnikliwym obserwatorem rynku kryptowalut od początków jego istnienia. Prowadzi szkolenia i webinary dotyczące inwestowania w kryptowaluty. Posiada szerokie doświadczenie międzynarodowe w Azji, dalekim wschodzie oraz Europie.

Dziś rano doszło do pierwszego w historii spotkania Donalda Trumpa z Kim Dzong Unem, które zakończyło miesiące intensywnych przygotowań oraz napięć między dwoma państwami. Pod koniec spotkania obaj liderzy podpisali dokument, który Donald Trump określił jako „bardzo istotny”.

Szczegóły dokumentu nie są jeszcze znane, jednak słychać głosy nadziei, że dokument określa drogę do denuklearyzacji oraz zmniejszenia sankcji nałożonych przez USA na Północną Koreę. Sądząc po wypowiedziach amerykańskiego prezydenta, możemy być świadkami rzeczywistego kroku na przód. Podczas pierwszego spotkania Trump stwierdził, że efektem spotkania jest początek bardzo dobrych relacji między prezydentami, obiecując, że obywatele obu krajów będą „pod ogromnym wrażeniem” zawartego porozumienia.

Po spotkaniu nastąpiło umocnienie dolara oraz wzrost notowań światowych kontraktów terminowych. Traderzy zakładali wcześniej, że zmniejszenie napięć związanych z Koreą będzie mieć dobry wpływ na rynki. Poniższy wykres przedstawia zmianę notowań indeksu dolara w ciągu minionych pięciu dni.

Poniższy wykres przedstawia notowania indeksu NIKKEI.

Kwestia Północnej Korei była bolączką prezydentów USA przez ponad 7 dekad. Napięcia wzrosły podczas wojny koreańskiej rozpoczętej w 1950 r. Podczas wojny Korea została podzielona na dwa regiony – północ trafiła w ręce Związku Radzieckiego, natomiast południowa część została przejęta przez USA, które wprowadziły w niej kapitalizm.

Oficjalnie wojna nigdy się nie skończyła, ponieważ przywódcy obu krajów do dziś nie podpisali deklaracji pokojowej. W związku z tym strefa zdemilitaryzowana na granicy obu krajów zawsze była miejscem napięć między wojskami Korei Północnej oraz Południowej, nieustannie gotowymi do rozpoczęcia rzeczywistych działań wojennych.

Prezydentami komunistycznej Północnej Korei byli dotychczas trzej liderzy pochodzący z tej samej rodziny. Chcąc chronić dynastię, prezydenci przystąpili do prac na badaniami oraz rozwojem broni jądrowej, sprzecznymi z postanowieniami traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej ONZ.

Chcąc zniweczyć nuklearne dążenia Korei, amerykańscy liderzy stosowali rozmaite strategie. W trakcie negocjacji z Billem Clintonem były lider Korei zgodził się na denuklearyzację. Strategia ta uległa zmianie podczas prezydentury George’a Busha. Barack Obama realizował strategię strategicznej cierpliwości, stosując sankcje w celu zmuszenia reżimu do zakończenia programów jądrowych. Donald Trump stosował jednocześnie twardą retorykę oraz wzmożone sankcje, aby skłonić lidera Północnej Korei do negocjacji.

W tym roku wypowiedzi Trumpa uległy zmianie, gdy w marcu Kim Dzong Un „wyciągnął w stronę Trumpa gałązkę oliwną”. Ponadto prezydent Północnej Korei spotkał się w strefie zdemilitaryzowanej z liderem Południowej Korei, obiecując poprawę stosunków.

Dzisiejsze spotkanie to pozytywna wiadomość dla obu krajów. Niemniej jednak porozumienie należy traktować z lekką rezerwą, gdyż Stanom Zjednoczonym oraz Północnej Korei zdarzało się w przeszłości oszukiwać. Ameryka podpisywała podobne dokumenty, następnie wycofując się ze swoich zobowiązań. Południowa Korea również obiecywała wcześniej zakończenie programów nuklearnych, następnie dopuszczając się oszustw.

Czy ten artykuł był pomocny?

1 0 0