Ożywienie brytyjskiej gospodarki w ostatnim kwartale 2016 roku nastąpiło w wyniku zwiększenia się wydatków konsumenckich. Według raportu opublikowanego w zeszłą środę przez Narodowe Biuro Statystyczne PKB podskoczył o 0,7% w porównaniu z 0,6% z kwartału poprzedniego. Tym samym przekroczone zostały wstępne prognozy, że poziom zostanie taki sam.

Ogólnie reakcja gospodarki na Brexit okazała się zaskakująca. W II kwartale roku 2016, a zatem poprzedzającym referendum, byliśmy świadkami wzrostu na poziomie 0,7%, a następnie, już po głosowaniu, w III kwartale było to 0,6%. Ostatnie, silne dane na temat wzrostu gospodarczego są oznaką, że konsumenci czuli się na tyle pewnie, by spokojnie zrobić swoje świąteczne zakupy.

W tym samym raporcie całkowity wzrost PKB za rok 2016 został skorygowany w dół. Z uwagi na najnowsze informacje został on obniżony do 1,8%, a nie 2%, jak wstępnie przewidywano. A to z kolei oznacza, że brytyjska gospodarka nie stanowi już najszybciej rosnącej wśród państw należących do G7. W Niemczech bowiem w roku 2016 PKB podniósł się o 1,9%. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że wydatki konsumenckie nie wykazują osłabienia, a Bank Anglii ma zamiar pozostawić stopy na dotychczasowym, niskim poziomie, prognozy są takie, że wzrost gospodarczy się utrzyma.

Wydatki konsumenckie oraz produkcja w IV kwartale 2016 wzrosły o 1,2%. Szacuje się jednak, że część zakupów została sfinansowana pożyczkami, ponieważ ogólny poziom zadłużenia na kartach kredytowych zwiększył się w roku 2016 o 10%. Sektor usługowy, który w Wielkiej Brytanii jest największym, poszerzył się o 0,8%, chociaż sektor wydobywczy, inaczej brytyjski indeks Mining Eye, spadł o  8%.

W ciągu kwartału brytyjski deficyt handlowy skurczył się w porównaniu z kwartałem poprzednim aż o 6,7 miliardów funtów, do poziomu 32,5 miliarda, dzięki wzrostowi eksportu statków powietrznych, ropy i złota. Jednak nie jest to uznawane za istotny postęp, ponieważ są to dobra rzadko będące przedmiotem handlu.

W środę wiadomość o tym, że kandydatka na prezydenta Francji, Marine Le Pen, ma szansę wygrać pierwszą turę wyborów, wywołała na rynkach zaniepokojenie. Le Pen bowiem jasno wyraziła swoje eurosceptyczne poglądy, a nawet obiecała wyjście Francji z UE. Konsekwencje takiego scenariusza mogłyby doprowadzić do końca wspólnej waluty. Spowodowało to spadek pary EUR/GBP do najniższego od dwóch miesięcy poziomu 0.8401.

Jednak regres ten nie trwał zbyt długo i po publikacji słabych danych o inwestycjach biznesowych byliśmy świadkami odwrócenia trendu. W opublikowanym również przez Narodowe Biuro Statystyczne raporcie wykazano, że w porównaniu z kwartałem poprzednim w IV kwartale całkowity poziom inwestycji w Wielkiej Brytanii zmniejszył się o 1%. Kurs euro do funta znów ruszył w górę i osiągnął poziom 0.84904. W ciągu dnia para ta zanotował wzrost o 0,4% i w środę zakończyła sesję handlową na poziomie 0.84713. Natomiast w ciągu całego zeszłego tygodnia para straciła 0,8%.

 

Źródła:

https://www.ft.com/content/d2fb7a4e-f8e6-11e6-9516-2d969e0d3b65

https://www.theguardian.com/world/2017/feb/05/marine-le-pen-promises-liberation-from-the-eu-with-france-first-policies

https://www.theguardian.com/business/live/2017/feb/22/pound-euro-uk-gdp-growth-brexit-lloyds-fed-minutes-live

 

Czy ten artykuł był pomocny?

0 0 0