Kamil Kołodziej

Analityk rynku i Manager ds. Rozwoju firmy. Posiada pięcioletnie doświadczenie na rynku Forex. Jest specjalistą z zakresu bieżącej sytuacji na rynku walutowym, surowcowym oraz głównych indeksów giełdowych. Do jego głównych zadań należy fachowa analiza rynku oraz dbanie o rozwój firmy.

Duże zapasy ropy naftowej w USA na koniec października spowodowały obniżkę cen ropy WTI. Okazało się bowiem, że wzrosły w znacznie większym stopniu niż się spodziewano, bo 0.9 mln baryłek, podczas gdy analitycy szacowali spadek o 2.6 mln. Prawda jest jednak taka, że nadpodaż osłabiała rynek ropy WTI i Brent już od końca czerwca 2014 roku.

 

W głównej mierze do tego stanu rzeczy przyczynił się US Shale, zapewniając na tyle duże zapasy ropy, że jej cena spadła o ponad 50% od momentu, gdy na początku roku 2014 notowała maksima.

 

W reakcji na niższe ceny zarówno państwa OPEC, jak i inny producenci ropy, takie jak Rosja, zgodzili się na obniżenie poziomu wydobycia do końca marca 2018 roku. Decyzja ta ożywiła nieco rynek ropy, której cena odbiła się od poziomu 26 dolarów za baryłkę, następnie przez cały rok 2017 wahała się w granicach 42 dolarów za baryłkę, by w końcu osiągnąć maksimum na poziomie 57,59 dolarów.

 
 


Reklama:


 

Za obecnym, dość stabilnym trendem stoją obawy, iż brak dostaw może wywindować ceny w górę. W październikowym wywiadzie dla Bloomberga saudyjski książę Mohammed bin Salman oświadczył, że popiera wydłużenie wyznaczonego na 8 marca 2018 roku terminu ograniczenia wydobycia dla państwa należących OPEC. Nie był to jedyny głos optujący za tym rozwiązaniem. Prezydent Rosji Władimir Putin również poprał wniosek, by wydłużyć ten termin do końca roku 2018. Jeśli obaj wpływowi politycy poprą ten ruch podczas zaplanowanego na ten miesiąc spotkania OPEC, z całą pewnością będzie to jasnym sygnałem ograniczenia poziomu dostaw ropy.

 

Dodatkowym motorem dla cen ropy jest także niespokojna sytuacja na Bliskim Wschodzie, która wzmacnia tendencję zwyżkową na rynku. W miniony weekend doszło do zaaresztowania części saudyjskich książąt, ministrów oraz byłych członków rządu pod zarzutem korupcji. Ruch ten został odebrano jako próba konsolidacji władzy w rękach następcy tronu Mohammeda ben Salmana, który stara się wprowadzić znaczące zmiany konstytucyjne w państwie. Napięcie wzrosło jeszcze bardziej po oświadczeniu jednego z najważniejszych saudyjskich ministrów, w którym padły słowa o tym, że Liban wypowiedział wojnę Arabii Saudyjskiej i że demonstruje siłę przed Iranem. Rozwój sytuacji w tym regionie najwyraźniej wpływa korzystnie na wzrost cen ropy.

 

Jest jeszcze jeden czynnik, który należy wziąć pod uwagę, analizując przyczyny wzrostu cen ropy oraz to, że wszystko wskazuje, iż trzyletnia bessa ma się ku końcowi. Chociaż powszechnie oczekuje się, że US Shale nadal będzie zwiększał poziom wydobycia, pojawiły się również opinie, że z uwagi na fakt, iż przez ostatnie trzy lata ceny ropy spadały, inwestycje w produkcję znacznie zmalały, a to może z kolei wywołać kolejne spadki w podaży. Biorąc pod uwagę to, a także ogólnoświatowe spowolnienie gospodarcze, popyt na ropę może się zwiększyć, co nie tylko wesprze ceny ropy, ale również – w dalszym horyzoncie czasowym – może przyspieszyć ich wzrost do poziomu 65 dolarów za baryłkę,

 

Podsumowując, po trzech kiepskich latach dla ropy być może nadszedł w końcu czas na chwilę oddechu.

 

Źródło: https://www.bloomberg.com/news/articles/2017-10-27/oil-investors-roll-the-dice-on-opec-as-saudi-prince-ups-the-ante

Czy ten artykuł był pomocny?

1 0 1