Tomasz Brach

Dealer easyMarkets, odpowiedzialny za analizę rynku walut, surowców i giełd. Nadzoruje obsługę transakcyjną klientów w Oddziale easyMarkets w Polsce. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Na rynku finansowym od 2003 roku. Doświadczenie zdobywał jako makler, dealer rynku międzybankowego oraz animator papierów wartościowych w biurach maklerskich i bankach.

Parę walutową USDCAD czeka dziś ciekawa sesja, zwłaszcza amerykańska. O godzinie 14:30 poznamy bowiem szereg danych z rynku pracy USA oraz Kanady. Tradycyjnie raport NFP (zatrudnienie w sektorze pozarolniczym) stanowi najważniejszy odczyt dla amerykańskiej gospodarki.

Prognozy dla NFP nie są jednak zbyt optymistyczne i zakładają wzrost zatrudnienia jedynie o 90 tys. nowych etatów. Dla porównania, odczyt sierpniowy uplasował się na poziomie 156 tysięcy. Nie budzi to jednak większego zdziwienia, ponieważ prognoza uwzględnia potencjalny wpływ huraganów jakie niedawno nawiedziły Stany Zjednoczone.

Stopa bezrobocia w USA ma z kolei zostać utrzymana na poziomie 4,4%. Ponadto rynki będą przyglądać się godzinowej dynamice płac. Jej znaczny spadek może negatywnie wpłynąć na wycenę greenbacka.

Przechodząc do wykresu USDCAD (4-godzinny) od strony technicznej widzimy krótkoterminowy trend wzrostowy, gdzie dołki i szczyty formują się na coraz wyższych poziomach. W dniu wczorajszym byliśmy świadkami kolejnego impulsu i wybicia oporu blisko 1.2532.

Wspomniany opór stanowi teraz wsparcie dla ceny, podobnie z resztą jak linia trendu biegnąca od dołka z 15-go września. Przełamanie tych poziomów, a także zamknięcie pod 1.2415 otworzy drogę dalszym spadkom.

Z kolei w przypadku kontynuacji trendu, najbliższy poziom do którego będą zmierzać kupujący widoczny jest na 1.2650. Tam znajduje się strefa podaży, z której pod koniec sierpnia uwolniona została niemal 600-pipsowa przecena do dołka na 1.2062.

Czy ten artykuł był pomocny?

0 0 0