Tomasz Brach

Dealer easyMarkets, odpowiedzialny za analizę rynku walut, surowców i giełd. Nadzoruje obsługę transakcyjną klientów w Oddziale easyMarkets w Polsce. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Na rynku finansowym od 2003 roku. Doświadczenie zdobywał jako makler, dealer rynku międzybankowego oraz animator papierów wartościowych w biurach maklerskich i bankach.

W piątek rano Amerykańskie Biuro Statystyki Pracy opublikuje raport Nonfarm Payrolls (NFP) oraz stopę bezrobocia.

Analitycy szacują, że stopa bezrobocia pozostanie dotychczasowym poziomie 4,1 proc., natomiast odczyt raportu o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym wyniesie 200 tysięcy. W listopadzie według tego raportu przybyło 261 tysięcy nowych miejsc pracy, podczas gdy we wrześniu liczba osób zatrudnionych spadła o 33 tysiące. Jednak trzeba zaznaczyć, że wyniki te obliczono tuż po pięciu potężnych huraganach, które uderzyły w Stany Zjednoczone.

W środę wypuszczony został raport o zmianie zatrudnienia, według którego w zeszłym miesiącu w Stanach Zjednoczonych przybyło 190 tysięcy etatów, chociaż spodziewano się, że liczba ta wyniesie 185 tysięcy. Odczyt wykazał wzrost aktywności w sektorze przemysłowym, w którym przybyło 40 tysięcy etatów. Jednak największym zwycięzcą w tej stawce okazał się sektor usługowy, w którym przybyło ponad 155 tysięcy nowych pracowników. Natomiast w obszarze technologii informacyjnych oraz w budownictwie nastąpił spadek zatrudnienia odpowiednio: o 13 tysięcy i 4 tysiące.

Jak zwykle największym zainteresowaniem inwestorów cieszyć się będzie raport Nonfarm Payrolls oraz stopa bezrobocia. Dzieje się tak dlatego, że wzrost etatów jest kluczowym czynnikiem stymulującym poziom wydatków konsumenckich. Jednak tym razem inwestorzy zwrócą także uwagę na poziom wynagrodzeń, od którego oczekuje się wzrostu na poziomie 0,3 proc.

W listopadzie poziom płac nie ruszył z miejsca, jednak w październiku byliśmy świadkami wzrostu wynagrodzeń o 0,5 proc. Inwestorzy skupią się także na wzroście wydajności pracy. Jak pokazuje poniższy wykres, różnica pomiędzy wydajnością godzinową a rzeczywistymi płacami poszerzyła się. W teorii ekonomii tymczasem te dwa czynniki powinny iść ze sobą w parze.

Ogółem niespodziewany wzrost odczytu raportu NFP oraz stopa bezrobocia (powiedzmy 3,9 proc.), do spółki z poprawą poziomu wynagrodzeń poruszy rynkiem i wzmocni oczekiwania względem podwyżek stóp procentowych w roku 2018. Jednakże jeśli liczby te okażą się rozczarowujące, nic nie zmieni tego, że Rezerwa Federalna tak czy owak podniesie stopy procentowe o 100 do 150 punktów w środę w przyszłym tygodniu.

W tym tygodniu dolar nadal trzyma się mocno, po tym jak w zeszłym tygodniu republikańscy senatorowie uchwalili nową ustawę o podatkach.  W momencie pisania tego artykułu kurs dolara wzrósł o około 0,69 proc. względem euro. Z kolei na kurs wspólnej waluty miały wpływ negocjacje w sprawie Brexitu, które najwyraźniej zmierzają w niewłaściwym kierunku. W związku z tym dolar zyskał 0,5 proc. względem funta, którego kurs osłabiają problemy, z jakimi musi zmierzyć się Theresa May.

Jeśli jutrzejsze dane okażą się zaskakujące, to możliwe, iż para EUR/USD osiągnie poziom 1.1709, którego świadkami byliśmy także w listopadzie. Być może nawet dojdzie do poziomu 1.555.

Z drugiej strony trzeba zwrócić uwagę na to, że do publikacji tych raportów dojdzie w dniu, w którym Waszyngton będzie bardzo zajęty… Jak zapewne pamiętacie, trzy miesiące temu Trump uzgodnił z Chuckiem i Nancy podniesienie limitu zadłużenia. Powszechnie oczekuje się, że umowa ta jutro wygaśnie i jeśli nie dojdzie do porozumienia pomiędzy prezydentem Trumpem a Demokratami, rządowi skończą się pieniądze, co może doprowadzić do zawieszenia jego pracy. Oczywiście informacja o zawieszeniu prac rządu raczej nie będzie miała dobrego wpływu na kurs dolara, który pomimo dobrych danych gospodarczych może napotkać problemy.

W przypadku zawieszenia prac rządu raczej nie dojdzie do zapaści kursu dolara, który ewentualnie  może w pewnym stopniu przyhamować, zwłaszcza jeśli nie sprawdzą się prognozy analityków. Jednak w dalszym ciągu połączenie obu tych wydarzeń – umowy Trumpa z Demokratami oraz zaskakującego odczytu danych o zatrudnieniu – może spowodować, że para EUR/USD osiągnie poziom 1,555, o którym wspominałem wyżej. Rozczarowanie w obu przypadkach może sprawić, że para znajdzie się na poziomie 1.209.

Jeśli dojdzie do zawieszenia prac rządu, ale dane zaskoczą, być może pojawi się dobra okazja dla byków dolarowych.

 

https://www.fxstreet.com/news/nfp-preview-payrolls-expected-to-rise-by-220k-wells-fargo-201712061925

https://www.fxstreet.com/news/nfp-preview-expect-strong-november-report-danske-bank-201712051802

https://www.forex.com/en/market-analysis/latest-research/nfp-preview

Czy ten artykuł był pomocny?

0 0 0