Kamil Kołodziej

Analityk rynku i Manager ds. Rozwoju firmy. Posiada pięcioletnie doświadczenie na rynku Forex. Jest specjalistą z zakresu bieżącej sytuacji na rynku walutowym, surowcowym oraz głównych indeksów giełdowych. Do jego głównych zadań należy fachowa analiza rynku oraz dbanie o rozwój firmy.

Po fatalnym roku kurs dolara amerykańskiego nareszcie wykazuje oznaki rzeczywistego ożywienia. Na początku miesiąca indeks DXY osiągnął najwyższy poziom od sierpnia, na fali wsparcia politycznego oraz słabych notowań kursów pozostałych walut głównych.

5 października byliśmy świadkami ustabilizowania się indeksu USD (DXY) – miary wartości dolara w stosunku do ważonego koszyka walut – na poziomie 93.96, a miesiąc wcześniej jego notowania wzrosły o 2,8%. W tym samym czasie nastąpił spadek kursów walut takich jak euro, jen oraz dolar kanadyjski. Spadki wykazał także funt brytyjski, w związku z niepewnością panującą wokół Brexitu, która skutecznie hamuje i tak silnie osłabiony rząd premier Theresy May.

Chociaż dane z amerykańskiego rynku pracy okazały się ostatnio mocno rozczarowujące, słabe odczyty są w dużej mierze wynikiem katastrofalnego w skutkach sezonu huraganowego. Innymi słowy inwestorzy nabrali pewności, że zarówno w październiku, jak w dalszym okresie krajowy rynek pracy znów nabierze rozpędu.

Kurs dolara nabrał wiatru w skrzydła, gdy Republikanie w końcu ogłosili swój plan reformy podatków, na skutek czego przekonanie, iż możemy znów być świadkami silniejszego wzrostu gospodarczego, zdecydowanie wzrosło. Projekt cięć podatkowych autorstwa Donalda Trumpa został uznany za najszerzej zakrojony od trzydziestu lat. Obejmuje nie tylko obniżenie podatku dochodowego (PIT) od osób fizycznych do 35%, ale również ścięcie podatku od dochodów spółek (CIT) z 35 proc. do 20 proc., a także jednorazowe opodatkowanie środków finansowych trzymanych przez przedsiębiorstwa poza granicami Stanów Zjednoczonych w przypadku ich repatriacji[1].

Na fali jastrzębiego oświadczenia Rezerwy Federalnej, której zarząd wyraźnie dał do zrozumienia, że w podniesie w grudniu stopy procentowe, do gry ze zdwojoną energią wróciły byki. W zeszłym miesiącu prezes Rezerwy Federalnej Janet Yellen potwierdziła oczekiwania grudniowej podwyżki stóp, mówiąc, że utrzymywanie polityki monetarnej w niezmienionej formie do momentu aż inflacja osiągnie 2 proc. byłoby „nieroztropne”.

26 września, na dorocznym spotkaniu National Association for Business, Yellen oświadczyła: „Z tych powodów, a także z uwagi na fakt, iż polityka monetarna wpływa na aktywność gospodarczą oraz inflację z istotnym opóźnieniem, utrzymywanie dotychczasowej polityki monetarnej aż inflacja wróci do 2-procentowego poziomu, byłoby nieroztropne” [2].

Przez ostatnie dwa tygodnie nastąpiło lekkie osłabienie kursu dolara, choć amerykańska waluta nadal wykazuje odporność. A to może oznaczać, że najgorsze spadki są już za nami. Jednakże tendencja zwyżkująca zależy od wielu czynników powiązanych z decyzjami światowych banków centralnych oraz krajową inflacją. Natomiast w horyzoncie długoterminowym spekuluje się, iż dla kursu dolara silnym wsparciem okażą się właśnie podwyżki stóp procentowych.

[1] Kimberly Amadeo (16 października 2017). “Trump’s Tax Plan and How It Would Affect You.” The Balance.
[2] Greg Robb (26 września 2017). “Yellen says Fed should be ‘wary’ of raising rates ‘too gradually’.” Market Watch.

Czy ten artykuł był pomocny?

1 0 0