Kamil Kołodziej

Analityk rynku i Manager ds. Rozwoju firmy. Posiada pięcioletnie doświadczenie na rynku Forex. Jest specjalistą z zakresu bieżącej sytuacji na rynku walutowym, surowcowym oraz głównych indeksów giełdowych. Do jego głównych zadań należy fachowa analiza rynku oraz dbanie o rozwój firmy.

 
Po latach intensywnych działań w ramach programu stymulującego gospodarkę Bank Japonii może stać się pierwszym bankiem centralnym, który zaadaptuje tzw. “helicopter money” (pieniędze z helikoptera), aby wyrwać gospodarkę z okowów stagnacji. To wysoce niekonwencjonalne podejście wywołuje jednak niepokój wśród uczestników rynku. Wyjaśniamy, dlaczego.

Czym są “helicopter money”?

„Pieniądze z helikoptera” wymyślił amerykański ekonomista Milton Friedman, który opisał swój pomysł w artykule pt. “The Optimum Quantity of Money” (Optymalna ilość pieniędzy). Tekst został opublikowany w roku 1969 i można w nim przeczytać takie oto zdanie:

“Załóżmy, że pewnego dnia nad naszym miastem przeleciał helikopter i rozrzucił tysiąc dolarów w gotówce, które oczywiście pośpiesznie zostały zebrane przez mieszkańców. Załóżmy też, że każdy z nich był przekonany, że wydarzenie to już nigdy się nie powtórzy”.

Teoretycznie pieniądze z helikoptera oznaczają rozdawanie gotówki bezpośrednio w ręce mieszkańców, którzy wydając je, stymulują gospodarkę. Według Paula Shearda, głównego ekonomisty w S&P Global, w obecnych czasach określenie to odnosi się do “rodzaju polityki monetarnej i fiskalnej, które stanowią jedność”[1]. Jednak od tego miejsca pojęcie “helicopter money” staje się coraz bardziej złożone. Współcześnie ten rodzaj pieniędzy może objąć bezpośrednie przelewy na indywidualne konta bankowe ludzi, wydatki rządu czy ulgi podatkowe.[2]
 
Czy pieniądze z helikoptera działają?

Nikt tego nie wie na pewno, ponieważ nigdy nikt ich nie wprowadził. Pomysł polega na tym, żeby ludzie postrzegali taki napływ gotówki jako jednorazową wypłatę, która pozwoliłaby im swobodniej wydawać pieniądze, tym samym zwiększając ilość pieniądza w obiegu.[3]

Czym się różnią od programów luzowania ilościowego?

Nowoczesne programy “QE” (quantitative easing), takie jak ten autorstwa Banku Japonii czy zakończony w roku 2014 program skupu obligacji Rezerwy Federalnej, obejmują masowy skup aktywów z rynków finansowych. W przeciwieństwie do skupu w postaci wymiany aktywów (czyli takiego, gdzie obligacje rządowe są wymieniane na rezerwy bankowe), pieniądze z helikoptera mają bezpośredni wpływ na popyt globalny, a nie na bogacenie się rynków finansowych.[4]

Dlaczego BOJ bierze pod uwagę to rozwiązanie?

Bank Japonii przeprowadza obecnie jeden z najszerzej zakrojonych programów QE w historii, ale jego efekty są mocno rozczarowujące. Minęły niemal cztery lata od ogłoszenia przez premiera Shinzo Abe’a planu opierającego się na trzech filarach przezwyciężenia kryzysu, czyli tzw. “trzech strzał”. Obejmował on zarówno luzowanie ilościowe, jak i reformy strukturalne. Jednak Japonia nadal notuje niezmiennie słaby wzrost, a inflacja praktycznie nie istnieje. W II kwartale nastąpił wręcz zastój wzrostu gospodarczego, a inflacja przez pięć miesięcy pod rząd była na terytorium negatywnym.[5]

Najważniejszym celem tzw. programu “Abenomiks” jest przezwyciężenie deflacji raz na zawsze. To oznacza jednoczesną mobilizację polityki monetarnej i fiskalnej.

Jakie jest prawdopodobieństwo, że Japonia zaadaptuje pieniądze z helikoptera?

Według specjalistów “helicopter money” najprawdopodobniej stanowią naturalne następstwo obecnej japońskiej polityki.
 
Czy są inne banki, które biorą pod uwagę to rozwiązanie?

Na chwilę obecną jedynie Bank Japonii zastanawia się nad tym całkiem poważnie.

Kiedy BOJ może wprowadzić tę strategię?

Nadal nie mamy żadnego potwierdzenia, że BOJ rzeczywiście zdecyduje się na ten krok, taka decyzja zajmuje bowiem dużo czasu. Jednakże rynki spodziewają się, że BOJ przedłuży swoją politykę luzowania ilościowego do sierpnia 21 roku. BOJ na spotkaniu 29 lipca zagłosował za podwojeniem skupu funduszy ETF, czego rynki zupełnie się nie spodziewały.

Następny pakiet stymulacyjny również ma być bardzo szeroki, co tylko pokazuje dominację premiera Shinzo Abego po odniesieniu miażdżącego zwycięstwa w lipcowych wyborach do senatu.

W opublikowanym przez BOJ podsumowaniu opinii czytamy, że następny pakiet stymulacyjny będzie “wyjątkowo duży”[6]. Ale jednocześnie nikt do końca nie wie, jak będzie wyglądał w rzeczywistości.
 
Jakie wyzwania są związane z wdrożeniem “pieniędzy z helikoptera”?

Państwa takie jak Japonia już teraz mają warunki sprzyjające wprowadzeniu “helicopter money”, ale wyzwaniem może tu okazać się absolutna zmiana torów polityki. Najogólniej rzecz ujmując tego typu rozwiązanie wymaga skoordynowanych działań oraz reakcji zarówno rządu, jak i banku centralnego, które w swoich fundamentach powinny działać niezależnie. A rządy i banki centralne rzadko kiedy działają bezbłędnie…

W dzisiejszych, wybitnie zmiennych warunkach część ekonomistów obawia się, że “pieniądze z helikoptera” mogą stać się niebezpiecznym precedensem. Jeśli okaże się, że jednak działają, rządy mogą stać się nadmiernie zależne od dodrukowanych pieniędzy, i to nawet w okresach silniejszego wzrostu gospodarczego.

[1] Aza Wee Sile (June 30, 2016). “Bank of Japan could be the first to adopt ‘helicopter money’ policy. CNBC.
[2] World Economic Forum. What is helicopter money?
[3] World Economic Forum. What is helicopter money?
[4] World Economic Forum. What is helicopter money?
[5] Sam Bourgi (August 24, 2016). “Japan National CPI Remains Negative in July, as BOJ Mulls Policy Options.” Economic Calendar.
[6] Bank of Japan (August 8, 2016). Summary of Opinions at the Monetary Policy meeting on July 28 and 29, 2016.

Czy ten artykuł był pomocny?

0 0 0