Euro i europejskie akcje są pod presją, gdy zwraca się uwagę na zmiany w handlu dla Europy. Pod koniec zeszłego tygodnia dział handlu przedstawił Białemu Domowi raport na temat europejskich samochodów. Raport został zamówiony przez prezydenta w celu zbadania, czy europejskie samochody stanowią zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych. Nastąpiło to krótko po tym, jak prezydent USA spotkał się z UE Jean-Claude Junckerem.

W przeszłości amerykańscy prezydenci próbowali kultywować bliskie stosunki z Europą. Wynika to głównie z transatlantyckiego sojuszu utworzonego po zakończeniu drugiej wojny światowej, aby zapobiec kolejnym wojnom. Unia Europejska jest bliskim członkiem NATO, z którego większość funduszy pochodzi z USA. Obie strony szczycą się wiodącymi promotorami demokracji na całym świecie.

Jednak władzą Donalda Trumpa stosunki były napięte. Wynika to z tego, że prezydent USA był także kluczowym zwolennikiem Brexitu, kiedy Wielka Brytania zdecydowała się opuścić związek. Trump uważa, że Unia Europejska została stworzona w celu przeciwdziałania wpływom USA.

Uważa on także, że UE korzysta ze Stanów Zjednoczonych. Argumentował, że region nie osiągnął wymaganego progu wydatków na obronę, nawet jeśli Stany Zjednoczone nadal zwiększają wydatki. Wskazał także na wysokie cła, które region wprowadził dla amerykańskiego eksportu, takie jak samochody. Na przykład amerykańskie samochody jadące do związku otrzymują taryfę w wysokości 25%, podczas gdy osoby wjeżdżające do USA otrzymują taryfę poniżej 2%.

Chociaż raport z działu handlowego nie został upubliczniony, istnieje prawdopodobieństwo, że będzie zalecał więcej taryf na samochody europejskie. Może to mieć poważne konsekwencje dla stosunków obu krajów. Może to również mieć poważne konsekwencje dla handlu. Szacuje się, że unijne taryfy samochodowe kosztowałyby region ponad 10 miliardów dolarów rocznie. Również USA mogą ucierpieć z powodu obecności wielu europejskich producentów. Na przykład największy zakład BMW znajduje się w Południowej Karolinie.

Wyzwania te pojawiają się w czasach, gdy gospodarka europejska stoi w obliczu trudnego okresu. Niemcy, jej największa gospodarka, w ostatnim czasie uniknęły technicznej recesji w czwartym kwartale. Zamówienia na fabryki i eksport spadły, a produkcja przemysłowa spadła po raz czwarty z rzędu. W tym samym miesiącu sprzedaż detaliczna spadła w najszybszym tempie od 11 lat. Jednocześnie kadra kierownicza nadal jest bardziej pesymistyczna, o czym świadczą dane o klimacie IFO, które spadły do najniższego poziomu od trzech lat. Tę samą tendencję zaobserwowano w innych krajach, takich jak Włochy, które przeżywają recesję, i Hiszpania, która zmaga się z pewną presją polityczną.

Niepewność w Europie doprowadziła do spowolnienia euro i spowolnienia wzrostu zapasów. Poniższy wykres przedstawia wyniki euro i indeksu Stoxx. Podczas, gdy Stoxx osiągnął pewne zyski, nadal śledzi wyniki porównywalnych indeksów, takich jak Dow i S & P 500.

Czy ten artykuł był pomocny?

0 0 0