Według oficjalnego raportu ceny ropy zanotowały już minimum. Międzynarodowa Agencja Energii ogłosiła, że na rynku są oznaki stabilizacji i ostrożny optymizm względem wzrostu cen w najbliższej przyszłości.

Według opublikowanego przez tę samą agencję raportu, w lutym nastąpiła redukcja wydobycia ropy o 180 tysięcy, do poziomu 96,5 milionów baryłek dziennie (0,2%) zarówno w krajach OPEC, jak i poza nimi. MAE oceniła, że zarówno mniejsze wydobycie, jak i mniejsze niż pierwotnie szacowano dostawy z Iranu pomogą w redukcji globalnej nadpodaży ropy.

Ceny ropy crude spadły od maja 2014 roku aż 37% i w styczniu bieżącego roku dotarły do poziomu poniżej 28 dolarów za baryłkę. Biorąc pod uwagę swoją odpowiedzialność za koordynację polityki energetycznej producentów ropy, MAE stwierdziła, że w roku 2016 produkcja krajów spoza OPEC może zmniejszyć się o 750 tysięcy baryłek dziennie. Pierwotne szacunki mówiły o redukcji o 600 tysięcy.  Stany Zjednoczone – największy producent ropy na świecie – ma w tym roku zmniejszyć wydobycie o 530 tysięcy baryłek dziennie.

Z nadpodażą ropy na rynkach mamy do czynienia od kilku lat – od czasu boomu na szczelinowanie poprzeczne w produkcji w Stanach Zjednoczonych. Proces ten polega na wpompowaniu płynu szczelinującego pod wysokim ciśnieniem pod podziemne skały, wymuszając w ten sposób otwarcie lub poszerzenie szczelin, żeby wydobyć ropę i gaz. Ponadto kraje OPEC były niechętne obcięciu produkcji i udziałowi w ustaleniu poziomu tzw. podłogi cenowej, z powodu strachu przed utratą części udziałów. Z kolei w Chinach (drugi największy konsument surowców) znacząco zmniejszył się popyt, a także nasiliły obawy o globalne spowolnienie gospodarcze. To główne przyczyny tak dużego spadku cen ropy naftowej w drugiej połowie 2014 roku i w całym roku 2015.

Zyski wiodących producentów ropy naftowej gwałtownie spadły, co od roku 2014 spowodowało dramatyczną redukcję nowych projektów inwestycyjnych oraz zlikwidowanie ponad 4000 stanowisk pracy w rejonie Morza Północnego.

W połowie lutego ceny spadły poniżej 28 dolarów za baryłkę, ale od tamtej pory następuje stopniowa poprawa. Towarzyszą jej równolegle oświadczenia Arabii Saudyjskiej i Rosji o zamrożeniu wydobycia. Brent Crude (BRT) w piątek zanotowała wzrost o 0,8%, do 40,39 dolarów za baryłkę, a West Texas Intermediate (WTI) wzrosła o 1,7%, do 38,50 dolarów za baryłkę. W perspektywie tygodniowej zarówno ceny Brent Crude, jak i WTI osiągnęły poziom około 40 dolarów za baryłkę.

Według MAE rynek ropy dąży do długo oczekiwanej stabilizacji, którą być może osiągnie w roku 2017. Agencja szacuje też, że popyt w Stanach Zjednoczonych, które są największym światowym konsumentem ropy, może zostać na tym samym poziomie, podczas gdy popyt w Chinach wzrośnie o 330 tysięcy baryłek dziennie. Prawdopodobnie rynek ropy crude pozostanie zmienny, ale jest to dobra wiadomość dla traderów krótkoterminowych, którzy czerpią korzyści z nagłych ruchów cen. Ale jaka będzie strategia traderów długoterminowych? Czy teraz jest dobry moment na zakup ropy crude, czy też nadal będziemy mieć do czynienia z trendem zniżkującym?

Czy ten artykuł był pomocny?

0 0 0