Tomasz Brach

Dealer easyMarkets, odpowiedzialny za analizę rynku walut, surowców i giełd. Nadzoruje obsługę transakcyjną klientów w Oddziale easyMarkets w Polsce. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Na rynku finansowym od 2003 roku. Doświadczenie zdobywał jako makler, dealer rynku międzybankowego oraz animator papierów wartościowych w biurach maklerskich i bankach.


W zeszłym roku, tuż po ogłoszeniu wyniku referendum w sprawie Brexitu, Bank Anglii (BOE) ostrzegał, że maksymalnie luźna polityka monetarna może spowodować, że inflacja przekroczy założony poziom 2%. To ostrzeżenie się sprawdziło i w ostatnich miesiącach inflacja znalazła się na najwyższym poziomie od wielu lat.

W zeszłym miesiącu Krajowe Biuro Statystyczne wydało komunikat, że wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, czyli CPI (consumer price indeks) w Wielkiej Brytanii wzrósł w kwietniu do 2,7% (w stosunku rocznym) z poziomu 2,3% z poprzedniego miesiąca. Był to najwyższy poziom od września 2013 roku.

Wpływ inflacji na brytyjski CPI

Tzw. inflacja bazowa, która nie uwzględnia zmiennych cen żywności i energii, wzrosła o 24% rok do roku. To więcej o 1,8% w porównaniu z poprzednim miesiącem i największy roczny wzrost od marca 2013.

Krajowe Biuro Statystyczne stwierdziło, że najważniejszą przyczyną tak dużego wzrostu inflacji były taryfy lotnicze, zapewne z uwagi na święta Wielkiej Nocy.[1]

Jeszcze w październiku zeszłego roku Bank Anglii przewidywał największe „przestrzelenie” inflacji od roku 1997, zresztą decydenci polityczni ze względu na Brexit byli skłonni ten fakt zaakceptować. Według prognoz banku centralnego inflacja do początku roku 2018 może osiągnąć poziom 2,8%[2], chociaż kwietniowe dane sugerują, że wzrośnie w jeszcze większym stopniu. Niektórzy analitycy twierdzą, że w ostatnim kwartale roku inflacja może osiągnąć nawet 3,2%.

Wpływ Brexitu na brytyjski CPI

Referendum w sprawie Brexitu, które odbyło się w 2016 roku, wywołało powszechne obawy o nieuchronny upadek brytyjskiej gospodarki. Niepewność zmusiła Bank Anglii do obcięcia stóp procentowych do nowych minimów i poszerzenia programu luzowania ilościowego (QE). Były to pierwsze działania luzujące politykę pieniężną od roku 2009, gdy brytyjska gospodarka starała podnieść się z kryzysu finansowego.

Stopy procentowe a brytyjski CPI

Analitycy twierdzą, że mało prawdopodobne jest, żeby bank centralny podniósł stopy procentowe przed rokiem 2019, co oznacza, że wyższa inflacja stanowiłaby, przynajmniej na tę chwilę, podporę.

Chociaż funt brytyjski w ostatnich tygodniach bardzo dobrze sobie radził, wszystkie wzrosty w dużej mierze zawdzięcza słabszemu kursowi dolara amerykańskiego. Ale ze względu na fakt, że Rezerwa Federalna w dalszym ciągu zamierza podwyższać stopy procentowe, słabości dolara nie można brać za rzecz oczywistą. A to wskazuje, że kurs funta, wspinając się na nowe maksima, może napotkać opór. „Kabel” w maju przelotnie znalazł się powyżej poziomu 1,30, po raz pierwszy od września zeszłego roku.

Krajowe Biuro Statystyczne 13 czerwca opublikuje najświeższe dane o inflacji w Wielkiej Brytanii. Dodatkowo, poza raportem na temat CPI w Wielkiej Brytanii oraz danych o cenach towarów i usług konsumpcyjnych (CPI), traderzy mogą spodziewać się jeszcze danych o cenach producentów (PPI) oraz danych o cenach detalicznych. Wskaźnik PPI jest miernikiem wpływu inflacji na przemysł. Z kolei dane o cenach detalicznych (retail price index) stanowią miarę inflacji z punktu widzenia konsumenta.

Kurs funta brytyjskiego jest niezwykle wrażliwe na dane, które zostaną opublikowane w czwartek. Chociaż waluta ta znajduje się w ogólnym trendzie zwyżkującym od początku maja, to mimo wszystko trudno jej się utrzymać powyżej psychologicznego poziomu 1,30.

[1] Be Chu (16 maja 2017). “UK inflation increases o 2.7% in April according to CPI index, reveals ONS.” The Independent.
[2] Chris Giles (3 listopada 2017). “BoE forecasts biggest inflation overshoot since 1997.” Financial Times.

Czy ten artykuł był pomocny?

0 0 0