Tomasz Brach

Dealer easyMarkets, odpowiedzialny za analizę rynku walut, surowców i giełd. Nadzoruje obsługę transakcyjną klientów w Oddziale easyMarkets w Polsce. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Na rynku finansowym od 2003 roku. Doświadczenie zdobywał jako makler, dealer rynku międzybankowego oraz animator papierów wartościowych w biurach maklerskich i bankach.


Pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji pozwoliła globalnym rynkom na chwilę ulgi, ponieważ inwestorzy zdecydowanie popierają nastawionego pro-unijnie Emmanuela Macrona. Dla nich głos za Macronem oznacza głos za stabilizacją w wyścigu, w którym bierze udział kilku eurosceptycznie nastawionych kandydatów.

Będący kandydatem niezależnym Macron zyskał poparcie 24% głosujących w I turze wyborów, które odbyły się 23 kwietnia. Na drugim miejscu znalazła się skrajnie prawicowa kandydatka Marine Le Pen, która uzyskała 21,3%. Za republikaninem Francois Fillonem zagłosowało 20%, a komunistą Jean-Luc Melenchonem 19,6%.

Podobnie jak Le Pen, również Fillon i Melenchon w swojej kampanii podnosili anty-unijne argumenty. Dzięki przewadze Macrona w II turze o zwycięstwo nie zawalczy dwójka eurosceptycznych kandydatów.

We francuskim systemie wyborczym kandydat musi uzyskać większość, żeby zostać prezydentem. II tura odbywa się dwa tygodnie później, jeśli żaden z kandydatów nie zyska ponad 50% poparcia. Runda numer dwa rozpocznie się 8 maja.

Na wynik I tury rynki zareagowały niemal z euforią. Francuski indeks CAC40 wzrósł o 4,1% dzień po niedzielnych wyborach i zamknął się z najlepszym wynikiem od 14 lat. Paneuropejski indeks Stoxx600 z kolei wzrósł do najwyższego poziomu od 20 miesięcy[1].

Optymizmem szybko zaraziła się Wall Street, gdzie S&P500 zanotował wzrost o 1,1% a Dow Jones zyskał ponad 200 punktów. Tendencja utrzymywała się przez cały następny dzień.

Po ogłoszeniu wyniku wyborów rynki walutowe również zanotowały wzrosty. Kurs euro wspiął się najwyżej w roku. Para EUR/USD w dniu 26 kwietnia znalazła się na poziomie 1.0928 i był to najlepszy wynik od początku listopada.

Najwyraźniej inwestorzy liczą na zwycięstwo Macrona w II turze. Najnowsze sondaże opinii publicznej pokazują, że przyjazny rynkom kandydat utrzymuje 22 punktów procentowych przewagi nad Le Pen. Gdyby wybory odbyły się dzisiaj, zyskałby 61% głosów[2].

Inwestorzy mogą spodziewać się kolejnej fali optymizmu na rynkach globalnych, jeśli w niedzielę okaże się, że to Macron zostanie prezydentem. W przeciwieństwie do Le Pen, która chce rezygnacji z euro i odejścia od Unii Europejskiej, Macron umieścił projekt Paneuropy w centrum swojej kampanii. Jego zwycięstwo oznacza, że dla rynków finansowych, które przed negocjacjami w kwestii Brexitu są w stanie najwyższej gotowości, sytuacja się nie zmieni.

Marine Le Pen niedawno zrezygnowała ze stanowiska przewodniczącej Frontu Narodowego, próbując poprawić swój wizerunek. Ale jej skrajnie prawicowa partia sporo zyskała w trakcie kampanii wyborczej, co może wzmocnić jej mandat w kolejnych wyborach.

[1] Investing.com (April 24, 2017). “France stocks higher at close of trade; CAC 50 up 4.14%.”
[2] The Irish Times (May 1, 2017). “French election poll: Macron leads Le Pen by 61% to 39%.”

Czy ten artykuł był pomocny?

0 0 0