Kamil Kołodziej

Analityk rynku i Manager ds. Rozwoju firmy. Posiada pięcioletnie doświadczenie na rynku Forex. Jest specjalistą z zakresu bieżącej sytuacji na rynku walutowym, surowcowym oraz głównych indeksów giełdowych. Do jego głównych zadań należy fachowa analiza rynku oraz dbanie o rozwój firmy.

Jest luty. Oznacza to, że w Stanach Zjednoczonych trwają właśnie prawybory. A to z kolei oznacza przede wszystkim więcej obietnic wyborczych. Kandydat z ramienia partii republikańskiej, Donald Trump, zdążył już złożyć przyrzeczenie, że zbuduje „wielki mur” na południowej granicy, aby trzymać z daleka meksykańskich emigrantów.[1] To skłania do przemyśleń dotyczących najgrubszych obietnic, jakie złożyli byli prezydenci i kandydaci na prezydentów w przeszłości. Przedstawiamy osiem z nich, mogą wam się naprawdę spodobać.

Bill Clinton: powszechna opieka zdrowotna

Prezydent USA Bill Clinton w swojej pierwszej kampanii prezydenckiej w roku 1992 obiecał reformę systemu opieki zdrowotnej. Tym, co sprawia, że obietnica ta jest rzeczywiście odważna, jest fakt, iż Clinton rzeczywiście próbował ją wdrożyć, i to od chwili, gdy tylko przyjął fotel. W roku 1993 zaczął wdrażać reformę podatkową systemu opieki zdrowotnej, za którą odpowiedzialna była jego żona Hillary Clinton. W opinii zdecydowanej większości plan Clintona był zbyt daleko idący i mógłby wpłynąć na każdy obszar opieki medycznej. Zaproponowana ustawa obejmowała aż 1342 strony.[2] Niestety, plan Clintona spotkał się z silnym oporem ze strony Kongresu, co podczas wyborów uzupełniających w roku 1994 okazało się dla Demokratów dużym ciosem. [3]

Prezydencka wizja powszechnej opieki zdrowotnej nigdy nie weszła w życie. Jak do tej pory najbliżej jej realizacji był Barack Obama, który w roku 2010 podpisał ustawę o ochronie pacjentów i przystępnej opiece zdrowotnej (Patient Protection and Affordable Care Act), stanowiący znacznie okrojoną wersję systemu zaproponowanego przez Clintona.

Harry Truman: powszechna opieka zdrowotna

Debata o opiece zdrowotnej trwa w Stanach od dekad. Niektórzy uważają, że korzyści ekonomiczne ze sprywatyzowanego systemu dla ubezpieczycieli, firm farmaceutycznych i prywatnych szpitali są zbyt duże, żeby powszechny system opieki zdrowotnej mógł kiedykolwiek zostać wdrożony. Harry Truman najwyraźniej jednak był innego zdania, gdy w roku 1945 powiedział: „Każdy powinien mieć natychmiastowy dostęp do wszelkiej pomocy medycznej, czy w szpitalu czy gdziekolwiek indziej”.

Tuman dobrze pamiętał, na czym miałby polegać ów powszechny system zdrowotny, gdy w roku 1945, krótko po objęciu fotela po Roosevelcie, ogłosił swój plan rozszerzenia opieki publicznej. Niestety, jak pokazała historia, plan Trumana został obalony. Ameryka była zbyt zajęcia Zimną Wojną i wojną w Korei. Republikanie oraz American Medical Association również silnie sprzeciwiali się jego planowi. [4]

Jimmy Carter: uniezależnienie od zagranicznej ropy

Lata siedemdziesiąte były bardzo burzliwe dla światowych rynków energii. Mając w pamięci arabskie embargo naftowe z roku 1973, Jimmy Carter obiecał uniezależnić USA od dostaw ropy z zagranicy. Carter był zwolennikiem alternatywnych źródeł energii, które pozwoliłyby zredukować zależność od zagranicznych “karteli naftowych”, o czym powiedział w trakcie kampanii w roku 1978 w swoim słynnym przemówieniu pt. “Crisis of Confidence” (Kryzys zaufania). Powiedział wtedy: “Bliski Wschód dysponuje zaledwie 5 procentami światowej energii, ale Stany Zjednoczone mają jej 24 procent”. [5]

Carterowi to się nie udało, niemniej Stanom Zjednoczonym w końcu powoli udaje się uniezależniać od Bliskiego Wschodu, ponieważ z czasem stały się jednym z największych producentów ropy naftowej na świecie, na poziomie 14 milionów baryłek dziennie. [6]

Newt Gingrich: skolonizowanie księżyca przez USA do 2020 roku

Newt Gingrich w trakcie kampanii prezydenckiej w roku 2012 naprawdę obiecał zbudować pierwszą pozaziemską kolonię na Księżycu do końca swojej drugiej kadencji. Gingrich przypomniał swoim przeciwnikom, że John F. Kennedy złożył podobną obietnicę w roku 1961 (że człowiek po raz pierwszy postawi stopę na Księżycu). Różnica tkwi jednak w tym, że obietnica ta nie była częścią kampanii prezydenckiej Kennedy’ego. Nie obiecał on również obciąć funduszy NASA i wykorzystać części budżetu do fundowania nagród prywatnym przedsiębiorstwom. A Gingrich właśnie to deklarował. [7] Nie zdołał więc nawet znaleźć się na liście kandydatów Partii Republikańskiej do prawyborów w roku 2012, co skutecznie powstrzymało jego plan kolonizacji Księżyca.

Donald Trump: reforma handlu USA-Chiny

Donald Trump wykazuje na punkcie Chin pewną obsesję, mówiąc, że jest to kraj, który “zabija nas [USA] gospodarczo”.

“Amerykanie otworzyli swoje rynki przed Chinami, ale Chiny nie odwzajemniły się tym samym”, pisze Trump. “Wielki Mur Protekcjonizmu wykorzystuje bezprawne bariery taryfowe i pozataryfowe, żeby trzymać Amerykanów poza Chinami i aby pole gry przesuwało się w korzystnym dla nich kierunku.

W odpowiedzi na tę sytuację Donald Trump nakreślił składający się z czterech punktów plan, w którym oświadcza po pierwsze, że Chiny manipulują walutą. Po drugie, że zmusi Chiny, by przestrzegały praw własności intelektualnej. Po trzecie obiecuje, że odzyska miliony miejsc pracy dla Amerykanów, kładąc kres “chińskim dotacjom na nielegalny eksport, niedbałości w pracy i standardom środowiskowym”. Na sam koniec Trump stwierdził, że wzmocni pozycję negocjacyjną USA poprzez zniechęcenie do “chińskiego awanturnictwa” [8].

Zobaczymy, jak na te obietnice zareaguje druga co do wielkości gospodarka na świecie, jeśli Trump obejmie fotel prezydencki w roku 2016.

Rick Perry: uciąć… wszystko

Co mają wspólnego departamenty handlu, edukacji i energii? Otóż według teksańskiego gubernatora i kandydata na prezydenta z Partii Republikańskiej w roku 2012 Ricka Perry’ego – są bezużyteczne. Republikanie mają za sobą długą historię obietnic związanych ze zmniejszeniem aparatu rządzącego, ale gubernator Perry poszedł w tym za daleko w 2011. W końcu Departament Handlu obejmuje też Biuro Patentów i Znaków Towarowych USA, nie wspominając Biura Spisu Ludności (Census Bureau) i Narodowej Służby Pogodowej (National Weather Service). Departament Energii chroni arsenał nuklearny USA, a Departament Edukacji koordynuje pomoc federalną dla szkolnictwa.[9]

Rick Perry miał sporo problemów, gdy zapomniał o Departamencie Energii podczas debaty w roku 2011. To krótkotrwałe zaćmienie mózgu dużo go kosztowało, gdy próbując sobie przypomnieć, o którym departamencie właściwie miał powiedzieć, mruczał coś pod nosem na scenie.

„Departament, Handlu, Edukacji i … – jaki był ten trzeci? Zobaczmy…”

Lyndon B. Johnson: zlikwidować ubóstwo

Amerykańscy kandydaci na prezydenta mają tendencję do obwieszczania walki z kilkoma problemami: rakiem, narkotykami, innymi krajami a nawet z ubóstwem. Lyndon B. Johnson był pierwszym, który zadeklarował “Wojnę z biedą” w roku 1964, w swoim orędziu o stanie państwa. Część obietnicy związana była z poszerzeniem federalnych programów pomocy, które w dużym stopniu stanowiły rozszerzenia koncepcji “Nowego Ładu” autorstwa Franklina D. Roosevelta. Gdy Johnson był prezydentem poziom ubóstwa wynosił 19%.[10] Do roku 2010 spadło do około 15%. Podczas gdy poziom ubóstwa został zredukowany w wartościach bezwzględnych, wielu nadal zastanawia się, czy Amerykanom jest lepiej teraz, czy kiedyś. Ubóstwo spadło do najniższych poziomów w czasie prezydentury Billa Clintona, wynosząc 11,3% w roku 2000. [11]

Dwight E. Eisenhower: system autostrad międzystanowych

Chociaż obietnica Eisenhowera dotycząca budowy międzystanowego systemu autostrad była ściśle związana z bezpie3czeństwem narodowym a nie ze wzrostem gospodarczym, niosła ze sobą olbrzymie korzyści ekonomiczne. Plan został przedstawiony na pierwsze trzy lata pierwszej prezydentury Eisenhowera.

“W roku 1955 Truman powiedział w Kongresie następujące słowa: “My, jako naród, wciąż istniejemy dzięki wolność słowa i możliwości łatwego transportu dóbr i usług”.

Z punktu widzenia Eisenhowera system autostrad międzystanowych miał umożliwić łatwą ewakuację z największych miast i pozwolić na wielką mobilizację wojsk w przypadku wojny. [12] Całe szczęście dzisiaj bardzo niewielu uważa, że podstawową funkcją autostrad jest ułatwienie mobilizacji w przypadku wojny. System ten uważany jest raczej za podstawowy środek transportu krajowego.

Podsumowanie

Wybory to świetny czas na to żeby wyznaczyć linię pomiędzy politycznym krasomówstwem a wartościowymi i znaczącymi obietnicami reform. W przypadku amerykańskich polityków jednak nie zawsze jest to łatwe. Ponieważ prawybory ciągle trwają, można się spodziewać, że obywatele zostaną zbombardowani potopem obietnic wyborczych – niektóre z nich może nawet zostaną spełnione, ale większość prawdopodobnie zginie cichą śmiercią.

[1] Kate Drew (October 9, 2015). “This is what Trump’s border wall could call US.” CNBC.

[2] Richard Hamburge, Scott Ballin. Politics of the Demise of Healthcare Reform. Circulation.

[3] Michael Schmidt. “Talk Is Cheap: Campaign Promises And The Economy.” Investopedia.

[4] Real Clear Politics. 10 of History’s Boldest Presidential Promises.

[5] Real Clear Politics. 10 of History’s Boldest Presidential Promises.

[6] EIA. International Energy Statistics: Total Petroleum and Other Liquids Production 2014.

[7] Adam Martin (September 4, 2012). “The 15 Craziest Politician Campaign Promises.” Complex.com.

[8] Matthew Boyle (November 10, 2015). “Donald Trump Releases Trade Plan: ‘China Will Be on Notice that America Is Back in Global Leadership Business.” Breitbart.com.

[9] Zachary Roth (November 10, 2011). “Rick Perry wants to scrap three government departments. What would that mean?

[10] Real Clear Politics. 10 of History’s Boldest Presidential Promises.

[11] National Poverty Center. Poverty Facts.

[12] Real Clear Politics. 10 of History’s Boldest Presidential Promises.

Czy ten artykuł był pomocny?

0 0 0